– Mamy więc całkiem prawdopodobny scenariusz – podsumowała Rainie. – Avalon

słowem. Był przestraszony.
– Moja mama...
dla niej.
zemdleliby z przerażenia na widok gromady młodych
- Witam, pani Renati - głos pani Hunt wyrwał ją z rozmyślań.
ładny.
Victorii przebiegł dreszcz, a na widok niesfornego
wspinać się po górach, znała zasady pierwszej pomocy medycznej.
Nie zamierzał oglądać żadnych dowodów.
dziesięć dni temu, gdy została żoną Pierce'a.
– Idź, mała. – Podał jej rewolwer Barbary.
się pogrążać.
- Cii. Zaczekaj chwilę. - Jego niski głos drżał, oddech
- A pytałeś ich, na co mają ochotę?

doskonale pomyślane, co wskazywałoby na ponadprzeciętny iloraz inteligencji i spore

- Biedactwo.
Szkot potrząsnął głową.
Mogłaby to zrobić. Pokusa byłanie do

lśniły krople deszczu. Miała piękny kolor włosów. Potrzebowała

I chyba dobrze o tym wiesz.
- Mary, na pewno chcesz się trzymać tej wersji? Że twoja najlepsza
przyglądała mu się o sekundę za długo. Szczupła sylwetka. Eleganckie, swobodne ruchy.

- Naprawdę chętnie im poczytam. Mówię

żeby było lepiej słychać, podczas gdy ona wciskała klawisze, żeby zacząć
człowieka, który otwierał ją wiele razy, a mimo to spodziewał się czegoś
– A niby co takiego? – zainteresował się Sanders.